Blog > Komentarze do wpisu
Porterówka (przepis pana P.K.)

Kiedyś byłem na urodzinach u mojego wieloletniego znajomego, Przemka K.

Zostałem tam poczęstowany porterówką domowej roboty. Była wyborna.

Poprosiłem o listę składników potrzebnych do jej wykonania, która wyglądała tak:

- dobry spirytus 1l

- dobre piwa porter 4x0,5 l

- dwie torebki cukru waniliowego

- pół szklanki cukru zwyczajnego 

I kilka dni później zabrałem się do roboty: 

Piwa wlałem do gara, zagotowałem aż opadła piana, w czasie gotowania dodałem cukier waniliowy i cały czas troszkę  mieszałem. Po zejściu piany ostudziłem i jak już było zimne dodałem spirytus i dokładnie wymieszałem. Potem już tylko przelałem do butelek. 

Porterówka nie była zła, choć do tej z imprezy u P.K. dużo jej brakowało. 

Po około roku byłem na imprezie, na której było kilku miłośników piwa i kilka osób, które robią różnego rodzaju domowe likiery. 

I oni ocenili, że... Porterówka jest ZNAKOMITA. 

I ja się tej wersji trzymam. :)  

czwartek, 15 lutego 2007, pianek